Olej kokosowy – czy jest zdrowy? Właściwości, zastosowanie i wpływ na zdrowie

Olej kokosowy ma w sobie coś z wakacyjnej pocztówki: pachnie egzotyką, kojarzy się z palmami, słońcem i obietnicą, że wszystko nagle stanie się trochę zdrowsze, ładniejsze i bardziej „bio”. Nic dziwnego, że od lat robi furorę w kuchni, kosmetyczce i domowych eksperymentach z serii: „a może to też da się posmarować olejem kokosowym?”. Ale skoro wokół niego narosło tyle zachwytów i tyle samo wątpliwości, warto spokojnie sprawdzić, olej kokosowy czy jest zdrowy, komu może służyć, a kiedy lepiej nie robić z niego gwiazdy każdego posiłku.

Co właściwie kryje w sobie olej kokosowy?

Olej kokosowy otrzymuje się z miąższu orzechów palmy kokosowej. W praktyce oznacza to tłuszcz, który w temperaturze pokojowej bywa stały niczym upór poniedziałku rano. Jego skład to przede wszystkim nasycone kwasy tłuszczowe, w tym popularny kwas laurynowy. I właśnie tu zaczyna się cała dyskusja, bo tłuszcze nasycone mają opinię nieco kontrowersyjnych bywalców stołu – jedni je chwalą, inni patrzą na nie z ostrożnością. Olej kokosowy zawiera też niewielkie ilości witaminy E oraz antyoksydantów, ale nie jest to produkt, który załatwi za nas całą dietę. To raczej dodatek, a nie żywieniowy superbohater w pelerynie.

Właściwości, które przyciągają uwagę

Najczęściej mówi się o jego działaniu przeciwbakteryjnym i przeciwgrzybiczym. Kwas laurynowy może wspierać organizm w walce z niektórymi drobnoustrojami, dlatego olej kokosowy znalazł stałe miejsce w naturalnej pielęgnacji i domowych trikach. W kuchni docenia się go za stabilność termiczną – dobrze znosi smażenie i wysokie temperatury, choć warto pamiętać, że „dobrze znosi” nie znaczy „można go lejęc wszędzie jak benzynę do skutera”. Ma charakterystyczny smak i aromat, który potrafi nadać daniom egzotyczny twist. Świetnie pasuje do curry, deserów, owsianki czy smoothie, ale już do sałatki z polskim charakterem może wprowadzić lekkie zamieszanie tożsamościowe.

Czy olej kokosowy wspiera zdrowie?

To zależy od ilości i całej diety. Niektóre badania wskazują, że olej kokosowy może podnosić poziom „dobrego” cholesterolu HDL, ale jednocześnie u części osób zwiększa także cholesterol LDL, czyli ten, którego zbyt wysoki poziom nie robi sercu żadnej uprzejmości. Dlatego dietetycy zwykle podchodzą do niego z umiarem. Jeśli więc zastanawiasz się, olej kokosowy czy jest zdrowy, odpowiedź brzmi: może być elementem zdrowej diety, ale nie powinien zastępować innych tłuszczów roślinnych, takich jak oliwa z oliwek, olej rzepakowy czy lniany. Organizm lubi różnorodność, a nie monotonną tłuszczową playlistę w kółko.

Zastosowanie w kuchni i poza nią

W kuchni olej kokosowy najlepiej sprawdza się tam, gdzie potrzebny jest tłuszcz o wyższej odporności na temperaturę i ciekawym smaku. Można dodać go do wypieków, naleśników, dań azjatyckich, a także do kawy typu bulletproof, choć ten ostatni trend budzi więcej emocji niż finał kuchennego talent show. Poza kuchnią olej kokosowy trafia na skórę i włosy jako naturalny kosmetyk. Wiele osób używa go do nawilżania suchych partii ciała, demakijażu, olejowania włosów czy natłuszczania ust. Trzeba jednak uważać, bo nie każda cera go pokocha – przy skórze skłonnej do trądziku może zapychać pory i zamiast efektu „glow” dać efekt „dlaczego znów?”.

Jak wybierać i stosować z głową?

Najlepiej sięgać po olej kokosowy nierafinowany, tłoczony na zimno, jeśli zależy nam na intensywnym zapachu i bardziej naturalnym produkcie. Olej rafinowany będzie łagodniejszy w smaku i lepiej nada się do dań, w których kokos nie ma grać pierwszych skrzypiec. W praktyce najważniejsza jest jednak ilość. Nawet produkt z dobrą reputacją może stracić urok, gdy używamy go bez umiaru. Jeśli codziennie jemy sporo tłuszczów nasyconych, warto równoważyć je tłuszczami nienasyconymi oraz dbać o warzywa, błonnik i aktywność fizyczną. Bo zdrowie, jak wiadomo, nie powstaje z jednego słoika, choć marketing czasem bardzo tego chce.

Olej kokosowy ma swoje zalety: jest wszechstronny, aromatyczny, przydatny w kuchni i pielęgnacji. Jednocześnie nie jest produktem cudownym ani obowiązkowym elementem każdej diety. Dla jednych będzie smacznym dodatkiem, dla innych zbyt ciężkim tłuszczem do regularnego stosowania. Najrozsądniej traktować go jako urozmaicenie, a nie fundament jadłospisu. Jeśli więc ktoś pyta, czy warto go mieć w szafce, odpowiedź brzmi: tak, ale z umiarem. A jeśli pyta, olej kokosowy czy jest zdrowy, to najlepiej odpowiedzieć jak prawdziwy dyplomata żywieniowy: to zależy od ilości, kontekstu i reszty talerza.