Symbole Adwentowe: Tradycje, Znaczenia i Dekoracje Krok po Kroku
Grudzień potrafi być magiczny – śnieg skrzypi pod nogami (przynajmniej w teorii), kakao leje się litrami, a w supermarketach rozbrzmiewa „Last Christmas” po raz pięćsetny. Ale zanim przyjdzie czas na pakowanie prezentów i żując pierniczki, warto zatrzymać się na moment i zanurzyć się w atmosferze Adwentu. A tam, moi drodzy, królują nie tylko czekoladki z kalendarza adwentowego, ale przede wszystkim symbole adwentowe. Czas dowiedzieć się, dlaczego wieszamy gałązki na drzwiach, zapalamy świeczki i ile wspólnego z tym wszystkim ma… wieniec. Gotowi na duchową podróż z odrobiną humoru?
Wieniec adwentowy – nie tylko do zerwania z drzwi sąsiada
Zacznijmy od klasyka. Wieniec adwentowy to ten zielony bohater, który pojawia się na stołach i komodach już od pierwszych dni grudnia. Wbrew temu, co twierdzi wujek Janek, NIE służy on do wyłapywania kurzu. Wykonany z gałęzi iglastych (symbol życia wiecznego), wieniec adwentowy ma postać koła – a to z kolei oznacza nieskończoność i powtarzalność roku liturgicznego.
Najważniejsze jednak są cztery świece. Zapalana co tydzień jedna symbolizuje nadzieję, pokój, miłość i radość. Jeśli chcesz zaszpanować wiedzą przed babcią Grażyną – pamiętaj, że trzecia świeca jest różowa (bo oznacza radość), a pozostałe trzy są zazwyczaj fioletowe. Tak, ta różowa to taki adwentowy akcent mody. Instagram-ready!
Kalendarz adwentowy – słodka cierpliwość
Ten symbol nieco zatracił swoje pierwotne znaczenie duchowe, ale na dobre zadomowił się w naszej kulturze. Oryginalnie, kalendarz adwentowy pomagał dzieciom odliczać dni do Bożego Narodzenia – codziennie otwierano jedną „okienko-modlitwę”, z czasem zamienioną przez przemysł spożywczy na czekoladki, kosmetyki, a nawet mini buteleczki ginu (serio, sprawdźcie internet).
Wersja DIY? Czemu nie! Wystarczy kawałek sznurka, 24 maleńkie koperty lub woreczki, do tego trochę wyobraźni i voila – jesteście mistrzami adwentowego rękodzieła. I nie, nikt nie powiedział, że w środku nie mogą się znaleźć… karteczki z zadaniami dla dzieci (albo wino dla dorosłych, bez oceniania).
Gwiazda Betlejemska – florystyczna wirtuozeria
Choć wielu utożsamia ją jedynie z piękną rośliną doniczkową, Gwiazda Betlejemska to coś więcej niż efektowny czerwony listek. Symbolizuje światło, które prowadziło Mędrców do Dzieciątka Jezus – czyli nic innego jak duchowe odnalezienie drogi.
Jeśli kiedykolwiek próbowaliście utrzymać tę roślinę przy życiu do Wielkanocy – to wiecie, że Gwiazda Betlejemska to prawdziwe wyzwanie dla wszystkich domowych ogrodników. Ale warto, bo nie tylko cieszy oko, ale wprowadza do wnętrza świąteczny klimat niemal natychmiast. Taki czerwony alert: Hej, choinka już prawie!.
Roratka – światło nadziei
Roratka to świeca, która świeci jasno, zanim dzień na dobre się zacznie. Towarzyszy porannym mszom roratnim, które odbywają się o nieludzkiej godzinie (serio, zanim zdążysz zrobić kawę). Jej płomień symbolizuje Maryję, jako tę, która przynosi światłość światu.
To także świetne przypomnienie, że nawet najmniejsze światełko może rozświetlić największe ciemności. Trochę jak lampka nocna, tylko z duchowym przesłaniem. Jeśli Twoje dziecko idzie na roraty z lampionem zrobionym z butelki po keczupie – pogratuluj mu kreatywności i wytrwałości.
Słoma i siano – więcej niż styl eko
Nie jest to może najbardziej ekscytujący symbol, ale słoma i siano – często wkładane pod obrus w Wigilię – mają głębokie znaczenie. Przypominają o ubóstwie, w jakim narodził się Chrystus, a także o prostocie i pokorze. Poza tym, zapewniają doskonałą amortyzację dla talerza sianka-nie-jedz-tego-serio-Tośka.
Dla niektórych to również moment, żeby przypomnieć dzieciom, że nie wszystko da się kupić – bo czasem najcenniejsze rzeczy… pachną stodołą i są włożone dyskretnie pod świąteczny stół.
Czy Adwent może być zabawny? Oczywiście! Choć przygotowujemy się wtedy do najważniejszych świąt w roku, nie znaczy to, że musimy rezygnować z odrobiny humoru. Symbole adwentowe to barwne, głębokie, a czasem zaskakująco praktyczne elementy, które mogą wzbogacić każde domowe przygotowania. Nie chodzi tu o perfekcyjne dekoracje czy idealne zdjęcia na social media – chodzi o atmosferę, wspólne chwile i duchową refleksję. A jeśli w tym wszystkim znajdzie się jeszcze miejsce na kalendarz z czekoladkami… cóż, nikt się nie obrazi.
Zobacz też:https://magazynkobiecy.pl/symbole-adwentowe-co-oznaczaja-i-jak-je-interpretowac/