Ian Somerhalder o Życiu Rodzinnym: Wszystko o Jego Dzieciach
Gdy myślisz o Ianie Somerhalderze, pewnie pierwsze, co przychodzi Ci do głowy, to jego uwodzicielski uśmiech i rola nieśmiertelnego wampira Damona Salvatore z „Pamiętników wampirów”. Jednak życie tego aktora nie kręci się wyłącznie wokół czerwonych dywanów i hollywoodzkich eventów. Za kulisami błysku fleszy, Somerhalder prowadzi całkiem zwyczajne – i jednocześnie niezwykle urocze – życie rodzinne. Jego przygoda w roli taty okazała się równie ekscytująca i słodka, co niejeden scenariusz serialowy. Przygotuj się na lawinę czułości, ekologiczną misję i mnóstwo humoru – bo oto przed Tobą wszystko, co musisz wiedzieć o dzieciach Iana Somerhaldera.
Rodzicielstwo z ekologicznym twistem
Ian Somerhalder nie jest typowym celebrytą. Przekłada eko-overload nad kolejne kontrakty filmowe i chętniej sadzi drzewa niż rozdaje autografy. Wraz ze swoją żoną, aktorką Nikki Reed, zaangażowali się w szereg działań na rzecz ochrony środowiska, ale wszystko to zyskało zupełnie nowy wymiar, kiedy zostali rodzicami. Narodziny ich pierwszego dziecka w 2017 roku okazały się punktem zwrotnym – Somerhalder przyznał, że od tej pory jego poczucie odpowiedzialności za planetę wzrosło dziesięciokrotnie. Chce zostawić swoim dzieciom nie tylko dobre geny, ale też czysty świat.
Czy wampiry potrafią nie spać przez noworodka?
Jak się okazuje – potrafią! Ian w wielu wywiadach ze śmiechem wspomina swoje „nocne zmiany” przy córeczce Bodhi Soleil Reed Somerhalder. Przyznaje, że karmienia, przewijania i kołysanki to jego nowe rytuały – dalekie od planów zdjęciowych, ale równie emocjonujące. Co ciekawe, przez pierwszy miesiąc po narodzinach ich córki para całkowicie odcięła się od świata. Zero telefonów, e-maili, a nawet… gości! „To był czas tylko dla nas i dla naszej nowej, małej istoty. Trochę jak wakacje w domowym spa, tyle że z płaczem co dwie godziny” – żartował aktor.
Ian Somerhalder dzieci – więcej niż tylko rozpieszczanie
Choć Ian Somerhalder zdecydowanie kwalifikuje się jako „cool dad”, nie oznacza to, że daje się owijać dzieciom wokół palca. Wręcz przeciwnie – wspólnie z Nikki Reed stawiają na wychowanie w duchu uważności, równowagi i bliskości natury. Mała Bodhi widziana była z rodzicami w ogródku, jak z zapałem podlewa pomidory i zbiera zioła. Ian podkreśla, że zależy mu, aby dzieci rozumiały związek człowieka z przyrodą i już od kołyski uczyły się szacunku do życia w każdej postaci – czy to drzewo, czy żuk gnojowy (tak, serio!).
Nowe dziecko, nowa przygoda
W 2023 roku para ogłosiła radosną nowinę o narodzinach drugiego dziecka – i tym razem zdecydowali się na jeszcze większą dyskrecję. Imię i płeć maluszka pozostają ich słodką tajemnicą, a fani mogą tylko zgadywać i życzyć wszystkiego najlepszego. Jedno jest jednak pewne – Ian Somerhalder dzieci traktuje jako swoje mistrzowskie dzieło. Jak sam mówi: „Wampiry, konie i kamery to jedno, ale nic nie daje takiej satysfakcji jak fakt, że Twoje dziecko mówi ci ‘kocham cię’ po raz pierwszy”. Czułość level expert.
Chwile offline, prawdziwe życie online
Somerhalder i Reed to duet, który mocno stawia na intymność i prywatność. Na ich profilach społecznościowych nie znajdziemy wielu zdjęć dzieci, a jeśli już – to z zasłoniętą twarzą lub z tyłu. I dobrze! W czasach, gdy każdy kotek i każda zupka ląduje na Instagramie, para udowadnia, że nie trzeba dzielić się wszystkim, by być blisko z fanami. Zamiast tego, dzielą się życiem jako proekologiczna rodzina, dając przykład, że można wychowywać dzieci w duchu minimalizmu, natury i miłości bez ekranów.
Dla ciekawskich dodamy, że więcej informacji o Ian Somerhalder dzieci znajdziesz również w innym naszym artykule – bo przecież apetyt rośnie w miarę… rodzicielstwa, prawda?
Chociaż Ian Somerhalder kojarzy się głównie z ciemnymi spojrzeniami i wiekową nieśmiertelnością, to na co dzień okazuje się być zupełnie normalnym – choć nieco bardziej przystojnym – tatą. Jego podejście do wychowania, życia w zgodzie z naturą i priorytetów rodzinnych może być inspirujące nawet wtedy, gdy nie planujesz już oglądać „Pamiętników wampirów”. A może właśnie dlatego warto spojrzeć na Iana z nowej perspektywy: nie jako Damona, ale jako tatę, partnera i człowieka, który do ojcostwa podchodzi z takim samym zaangażowaniem, jak do ratowania świata. Tylko bez krwi. No, chyba że mówimy o skaleczeniach na dziecięcym placu zabaw.